wtorek, 30 grudnia 2014

Sylwestra na prywatce w weneckiej masce:)

Na Sylwester 2014/2015 zostałam zaproszona z mężem na prywatkę, czyli tak zwaną domówkę. Wstęp tylko dla osób przebranych. W związku z tym, że nie chcemy zostawiać naszych dzieci pod czyjąś opieką, bo są jeszcze zbyt małe, zostajemy w domu. 

Pomimo to zastanowiłam się, w co mogłabym się przebrać, gdybym szła na prywatkę. Wzięłam pod uwagę kilka aspektów, by nie było to krępujące, bym nie musiała kupować czegoś nowego, bym dobrze się czuła i w razie czego wyglądała uniwersalnie. Poszperałam trochę w szafie i znalazłam kilka starych gadżetów. Zobaczcie, co z tego wyszło:)

Sukienka LIU JO zakupiona kilka sezonów wstecz. Bardzo ładna i bardzo uniwersalna. Pierścionek przywieziony z Nepalu.

Na zdjęciu buty sprzed około 5 lat, które jeszcze bardzo lubię. Maska zakupiona jakieś 4 lata temu na podobną okazję:) i pasujące do zestawu boa!


 




Jak Wam się podoba?

2 komentarze:

  1. Cudownie to wygląda! :)
    A maska jest wręcz prześliczna!
    Bawcie się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Życzę udanego Nowego Roku! i także Szampańskiej zabawy:)

      Usuń